Dymy snują się nad Ziemią.
Złowrogo mrugaja do nas.
Coraz więcej ciepła ładujemy w powierze.
Błyszczące popioły - to świadek nieuniknionej zagłady.
Wiele odcieni szarości, smutek mnie ogarnia.
wtorek, 13 listopada 2007
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)